W
drobny mak roztrzaskał się o
ziemię prompter prezydenta Stanów
Zjednoczonych, kiedy ten wygłaszał
przemówienie o stanie gospodarki.
Barack Obama był zmuszony improwizować,
pomagając sobie zapiskami z kartek.
Prezydent ma zwyczaj używać
w czasie swoich przemówień ekranów wyświetlających tekst, czyli prompterów. W czasie dzisiejszej przemowy na temat planu stymulującego gospodarkę, jeden z nich nagle spadł i roztrzaskał się o podłogę.
O Boże… Przepraszam za to, chłopaki… - powiedział zaskoczony
Obama, wzbudzając ogólną wesołość. Potem wrócił do swojego przemówienia, częściowo improwizując, częściowo posiłkując się notatkami i… drugim
prompterem, który znajdował się w pomieszczeniu.
pobierz. flv (18MB)
3,48 min
Co to takiego
jest i do czego może sie przydać?
Gdziekolwiek
pojawia się Obama, towarzyszy mu
„wsparcie” w postaci tekstu przemówienia
na ekranie. „Co to za polityk, który
na każdą konferencję prasową
przynosi ze sobą prompter”, słowa
zirytowanego Rona Fourniera z Associated
Press przytacza autor.
Ze
słabości Obamy do odczytywania
przemówień związanych jest
już kilka anegdot.
Dla
przykładu, niedawno USA wizytował premier
Irlandii Brian Owen, który przy
tej okazji wygłosił przemówienie.
Dopiero po dłuższej chwili przerwał,
zdawszy sobie sprawę z tego, że
czyta tekst przygotowany dla Obamy.
Bez
promptera nie jest łatwo.
Promptery
konferencyjne są wykorzystywane
podczas konferencji prasowych, gal
telewizyjnych, szkoleń oraz wszelkich
wystąpień publicznych.

Zestaw składa się z dwóch
ekranów, umieszczanych obok mównicy
oraz dwóch luster, na których
odkładana jest treść przemówienia
lub prezentacji.
Specjalne oprogramowanie
umożliwia lektorowi, za pomocą
maleńkiego pilota, kontrolę nad
szybkością eksponowania tekstu.
Dzięki tej nowoczesnej technice
mówca ma możliwość
utrzymywania ciągłego kontaktu
wzrokowego przy jednoczesnym podglądzie
tekstu.
Pozwala mu to zachować pewność
siebie, wiarygodność i swobodę.
Zapraszamy
do współpracy :-)